Raport SwiftSearch, październik 2026
Przez cztery tygodnie ręcznie sprawdzaliśmy wyszukiwarki w polskich sklepach internetowych. Opisujemy 90 sklepów, w których klient wpisuje zwykłe zapytanie i nie dostaje produktu, który jest w ofercie.
Poniżej: jakie to błędy, prawdziwe przykłady zapytań i lista testów, którymi sprawdzisz własny sklep w 10 minut.
sklepów pokazało 0 wyników dla produktu, który był w ofercie. Klient widzi „nie znaleziono” i może uznać, że sklep tego nie ma.
sklepów pokazało na górze wyników produkty, które nie mają związku z zapytaniem.
sklepów technicznych dawało inny wynik dla tego samego wymiaru zapisanego inaczej, np. „8mm” i „8 mm”.
Ważne: to są sklepy, w których błąd znaleźliśmy. Sklepy z dobrze działającą wyszukiwarką pomijaliśmy, więc te liczby nie mówią, jaki odsetek wszystkich polskich sklepów ma problem. Mówią, jak często dany błąd powtarzał się w tych 90 przypadkach. Szczegóły w części Jak sprawdzaliśmy.
W jednym sklepie zwykle trafialiśmy na kilka błędów naraz, dlatego liczby nie sumują się do 90. Przykłady są dosłowne: dokładnie te zapytania i te wyniki widzieliśmy w sklepach.
Wyszukiwarka coś zwraca, ale na pierwszych miejscach są produkty, które z zapytaniem mają wspólne tylko jedno słowo. Właściwe są niżej albo wcale.
Jak to sprawdzić u siebie: Wpisz 2-3 słowa, np. „uszczelka do pralki”, i sprawdź pierwszych pięć wyników, a nie tylko ich liczbę.
Sklep ma produkt, ale pod inną nazwą niż ta, którą wpisuje klient. Wyszukiwarka nie wie, że „kawa w ziarnach” i „kawa ziarnista” to to samo.
Jak to sprawdzić u siebie: Wpisz nazwę, jakiej używa klient, a nie tę z karty produktu, np. potoczną, zdrobniałą albo opisową.
Brakująca albo przestawiona litera daje pustą listę, mimo że produktów są setki. Dotyczy to też nazw marek i tytułów zapisanych ze słuchu.
Jak to sprawdzić u siebie: Wpisz nazwę najpopularniejszej kategorii z jedną zjedzoną literą i nazwę marki tak, jak się ją wymawia.
W 15 z 18 sklepów z katalogiem technicznym (wymiary, parametry).
„8mm” i „8 mm” to dla klienta to samo. Dla wielu wyszukiwarek to dwa różne słowa. Jeden zapis znajduje produkt, drugi nie.
Jak to sprawdzić u siebie: Wpisz ten sam wymiar na kilka sposobów: ze spacją i bez, z „mm” i bez, z „x”, „X” i „*”.
Zapytanie typu „coś do czegoś” nie daje nic, choć sklep ma dokładnie taki produkt.
Jak to sprawdzić u siebie: Wpisz zapytanie tak, jak zadałbyś je sprzedawcy: „farba do płotu”, „karma dla kota”, „prezent dla taty”.
Klient podaje rozmiar, a wyszukiwarka go nie bierze pod uwagę albo dopasowuje liczbę do czegoś innego.
Jak to sprawdzić u siebie: Wpisz produkt z rozmiarem, np. „buty 43” albo „garnek 5 l”, i sprawdź, czy na górze jest ten rozmiar.
Polszczyzna ma wiele form tego samego słowa. Wyszukiwarka zna tylko tę z nazwy produktu, a klient często pisze w liczbie mnogiej.
Jak to sprawdzić u siebie: Wpisz nazwy 3 głównych kategorii w liczbie mnogiej: „kurtki”, „grille”, „latarki”.
Na telefonie wiele osób pisze bez ogonków. W części sklepów „sandaly” to coś innego niż „sandały”.
Jak to sprawdzić u siebie: Wpisz kilka nazw z ą, ę, ł, ś, ó, ż bez ogonków.
Wyszukiwarka wymaga, żeby każde słowo z zapytania było w nazwie produktu. Doprecyzowanie zapytania kończy się pustą listą.
Jak to sprawdzić u siebie: Do zapytania, które działa, dopisz jedno słowo: rozmiar, kolor, przeznaczenie.
Większość sklepów korzysta z wyszukiwarki wbudowanej w platformę. Taka wyszukiwarka zwykle porównuje litery z zapytania z literami w nazwie produktu. Nie wie, że „8mm” i „8 mm” to ten sam wymiar, że „kurtki” to liczba mnoga od „kurtka” ani że „garnek stalowy” to „garnek ze stali nierdzewnej”.
Część wyszukiwarek wymaga, żeby w nazwie było każde słowo z zapytania. Wtedy jedno dodatkowe słowo daje pustą listę. Inne działają odwrotnie: szukają każdego słowa osobno i zwracają pół katalogu, a na górze ląduje to, co akurat ma w nazwie słowo „do” albo „pralki”.
Błędy znaleźliśmy w sklepach na każdej platformie, którą sprawdzaliśmy, i w kilku sklepach z zewnętrzną, płatną wyszukiwarką. Nasza próba nie pozwala jednak porównać platform między sobą.
Otwórz swój sklep w telefonie i wpisz po kolei. Przy każdym zapytaniu patrz na pierwszych pięć wyników.
Jeśli Twoja wyszukiwarka ma statystyki, raz w miesiącu przejrzyj listę zapytań bez wyników. Często od razu widać, jakich słów brakuje. Wiele takich błędów da się poprawić synonimami w panelu sklepu, bez zmiany wyszukiwarki.
Dane i przykłady można cytować z podaniem źródła: SwiftSearch, swiftsearch.pl. Chętnie odpowiem na pytania o metodę i pokażę szczegóły przypadków.
Kamil Leśniak, SwiftSearch
kamil@swiftsearch.pl
SwiftSearch rozpoznaje wymiary w różnych zapisach, literówki i brak polskich znaków bez dodatkowej konfiguracji. Działa z WooCommerce, PrestaShop i dowolnym sklepem przez API.
Zobacz, jak działa SwiftSearchUżywamy niezbędnych plików cookies do poprawnego działania serwisu. Więcej w polityce prywatności.